Rodzinna sesja to nie jest egzamin z uśmiechania się do aparatu. To wspólnie spędzony czas, w którym ja po prostu jestem obok z aparatem i łapię to, co między Wami prawdziwe – śmiech, przytulanie, wygłupy, spojrzenia.
Nie potrzebuję idealnych dzieci ani perfekcyjnych stylizacji. Potrzebuję Waszej rodziny taką, jaka jest. Resztą – światłem, kadrem, momentem – zajmę się ja. Sesje realizuję w studiu w Plewiskach lub w plenerze w okolicach Poznania. Świetnym pretekstem do sesji są urodziny dziecka, rocznica ślubu, ciąża czy po prostu chwila, w której stwierdzicie: „chcemy to zatrzymać”. Ale szczerze? Nie potrzebujecie okazji. Najlepsza okazja to ta, że jesteście razem.